poniedziałek, 12 września 2016

Kot

Czekałem na pociąg gdy go ujrzałem
wychodzącego z głębokiego cienia wiaty
był rudy w czarne pręgi i białą łatę
widoczną w świetle miejskiej latarni.

Łasił się błagając o jedzenie
pełnym smutku błękitnym okiem
zaglądał do plecaka przez szparę
na darmo - ja nic nie miałem.

Miał obrożę z adresem pana?
Zaciekawiony sprawdziłem
a pod pyszczkiem ciasno uwiązana
plastikowa metka z napisem "love".

Po chwili jakaś dziewczynka oznajmiła:
„jest mój” - ten poszedł za nią
lecz tuż za rogiem, skręcił w inną stronę.


Grudzień 2015
…...............................................................................................................................

To pierwszy wiersz jaki napisałem. Publikowałem go w jednym z portali dla artystów oraz w moim blogu malarskim michaelkaminsky.blogspot.com - razem z ilustracją. Jednak bez obrazka znacznie lepiej odbiera się ten utworek bo jest od niego lepszy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz